Obalamy mity: Dobry masaż leczniczy musi boleć…

To absolutna nieprawda. Nowoczesna rehabilitacja już dawno temu przyjęła koncepcję maksymalnej bezbolesności terapii. Wielokrotne badania i testy kliniczne udowodniły, iż mocne bodźce drażnią i niszczą tkankę podczas gdy bodźce średnie stymulują procesy regeneracyjne, działają tonizująco na tkanki i usprawniają ich metabolizm. Siła bodźca powinna zawsze być dostosowana indywidualnie do pacjenta i jego progu bólowego.

W procesie terapii czasami  balansujemy na granicy dyskomfortu i tkliwości dotykowej w celu np. uwolnienia zrostów międzytkankowych lub usunięcia ich zwłóknień. Zawsze jednak pacjent jest świadomy celu zabiegu, wyraża zgodę na jego przeprowadzenie i sam kontroluje natężenie dyskomfortu, którego doświadcza podczas terapii.

W sytuacjach kiedy pacjent skarży się na przeciążone i napięte mięśnie zabieg siłowy, prowadzony w bólu tylko zaogni sytuację. Nieszczęśliwie utarła się opinia, że efekt terapeutyczny zauważalny jest dopiero na kilka dni po takiej terapii. To częściowo prawdę ale głównie dlatego, że jesteśmy już tak obolali, że odpuszczamy większość obciążających nas czynności i odpoczywamy, pozwalając tkankom na regenerację. Dobry masaż leczniczy czy rehabilitacja ogółem powinny przynieść natychmiastową, zauważalną zmianę w dolegliwościach, których pacjent doświadcza bez narażania go na silny dyskomfort lub ból podczas terapii.

Mgr fizjoterapii Paweł Karczewski
Terapeuta Manualny w Klinice
Rehabilitacji Medycznej Medifire